27 Sie

PROJEKT I CHANGE OKIEM SAMYCH UCZESTNIKÓW

Autorka: Kinga Łyda, klasa 3c

Pamiętam dzień kiedy dowiedziałam się, że nasza szkoła zamierza wziąć udział w projekcie Erasmus+. Cieszyliśmy się, z tego wyróżnienia i rozważaliśmy, jaki kraj chcielibyśmy odwiedzić. Dla mnie wybór był oczywisty, ponieważ zawsze chciałam zobaczyć miasto miłości – Paryż. Wymiana we Francji minęła w oka mgnieniu, pozostawiając  po sobie piękne wspomnienia. Po pożegnaniu pozostało nam czekać na kolejne spotkanie w marcu 2018 roku, które wydawało nam się tak odległe. Jednak czas ten minął nam szybciej niż się spodziewaliśmy i tak  w ubiegłym miesiącu  rozpoczęliśmy ostatnią projektowa wymianę. Tym razem to my jako gospodarze chcieliśmy zaprezentować nasze polskie tradycje z jak najlepszej strony. Była to wspaniała okazja do ponownego spotkania jak i poznania nowych twarzy. Tydzień rozpoczęliśmy niedzielną wycieczką do Tarnowa, podczas której trzeba przyznać zwariowana polska pogoda nas nie zawiodła. W naszym programie nie mogło zabraknąć wycieczki do Wieliczki i Krakowa – miasta Królów Polski. Pojechaliśmy także do  Zakopanego, gdzie zobaczyliśmy Krupówki, zaopatrzyliśmy się w oscypki i wyjechaliśmy kolejką linową na Kasprowy Wierch. Mimo widocznego na twarzach zmęczenia uczestników nieprzyzwyczajonych do polskiego tempa zwiedzania nie dało się ukryć, że polskie Tatry zrobiły na nich ogromne wrażenie.

Jednak projekt ten nie opierał się wyłącznie na zwiedzaniu. Zespołowo udało nam się ukończyć pracę nad czwartą częścią komiksu dotyczącego historii i kultury Polski, wzięliśmy udział w warsztatach dotyczących budowania tolerancji, czyli tematu wiodącego naszego projektu. Nasi korespondenci mieli szanse zmierzyć się z naszym ojczystym językiem, co okazało zadaniem nie tak łatwym do wykonania. Oprócz tego wzięliśmy udział w lekcji tańca irlandzkiego, zakończonej coroczną paradą z okazji Dnia Św. Patryka, która wpisała się w tradycję naszej szkoły. Jednak wszystko co dobre kiedyś dobiega końca i tak naszą tygodniową wymianę zakończyliśmy w niedzielę imprezą pożegnalną, podczas której ostatni raz mogliśmy spędzić czas wszyscy razem. Pozostało nam wiele wspomnień, zdjęć i nadzieja, że jeszcze kiedyś nieprzewidywalny los może postanowi skrzyżować nam drogi.
Bardzo się cieszę, że miałam szansę wziąć udział w tym projekcie i poznać tylu wspaniałych ludzi. Jestem dumna, że to właśnie  „Kopernik” mógł reprezentować nasz kraj. Praktycznie przez cały mój pobyt w liceum  byłam zaangażowana w przygotowania do wymiany, dlatego też ciężko uwierzyć, że to już koniec tej przygody. Z pewnością mogę powiedzieć, że Erasmus przyczynił się nie tylko do rozwoju moich umiejętności językowych, poszerzenia wiedzy o innych kulturach, ale też dzięki niemu stałam się bardziej odpowiedzialną i dojrzałą osobą. Dlatego chciałabym podziękować wszystkim nauczycielom za poświecenie swojego czasu, aby stworzyć nam możliwość takiego samorozwoju.

Autorki: Justyna Górowska i Kinga Mikrut, klasa 3c

Projekt Erasmus + wspominamy bardzo dobrze i ogromnie cieszymy się,                  że mogłyśmy wziąć udział w nim udział. Przyniósł on wiele możliwości:       udało nam się poprawić nasze umiejętności komunikacyjne w języku obcym, poznać kulturę, tradycję i zwyczaje innych państw oraz  zwiedzić kawałek innego świata. Co więcej poznałyśmy dużo wspaniałych osób, z którymi na pewno będziemy utrzymywać kontakt.

Jak wszyscy inni uczestnicy brałyśmy udział w ciekawych warsztatach dotyczących stereotypów, ksenofobii, rasizmu oraz tolerancji, które miały na celu pokazać nam i uświadomić jak ważna jest znajomość innych narodowości, ich historii, kultury czy religii w budowaniu postawy tolerancji.

Każdy z uczestników brał udział w ciekawych wycieczkach, o których na pewno nie zapomnimy. Wszelkie miejsca, które odwiedziliśmy podczas wyjazdu czy też u nas w Polsce mają w sobie coś magicznego.

Bardzo miło było gościć nam osoby z Hiszpanii, Francji i Turcji. Mieliśmy szansę zrewanżować się i pokazać nasz ojczysty kraj. Mamy nadzieje, że Polska im się spodobała pomimo kapryśnej pogody. Na pewno szczególnie zapadną im  w pamięć wycieczki np. do Tarnowa, Zakopanego w tym przede wszystkich wyjazd na Kasprowy Wierch, do Krakowa, Kopalnia Soli w Wieliczce, zwiedzanie Wawelu oraz  Bóbrka i Krosno czy też Zalipie. Mieliśmy wiele szans, aby pokazać im jak urokliwa jest Polska. Nasi zagraniczni koledzy mieli mnóstwo okazji, aby spróbować naszej kuchni, tradycyjnych potraw zarówno w domach jak i podczas wycieczek czy też w szkole.

Czas bardzo szybko płynie i dwuletni projekt dobiega końca. Na pewno nie żałujemy decyzji pojętej już dwa lata temu o udziale w projekcie i serdecznie polecamy innym jeśli tylko mają taką okazję aby z niej skorzystać.  Projekt Erasmus + naprawdę dużo wnosi do naszego życia i jest czymś o czym będziemy pamiętać do końca życia.

Autor: Jakub Pypeć, uczeń klasy 2b

Dwa lata projektu I CHANGE minęło w mgnieniu oka. Dopiero co zaczynałem liceum i wówczas, w dzień rozpoczęcia roku szkolnego, przekazano nam informację, że nasza szkoła bierze udział w programie Erasmus+, wraz ze szkołami z Hiszpanii, Francji i Turcji. Do rekrutacji zgłosiło się sporo osób, głównie do Hiszpanii i Francji. Mało kto odważył się wybrać egzotyczną Turcję.

Postanowiłem, że spróbuję, choć wymiana miała odbyć się dopiero rok później,

we wrześniu 2017 r. Na ten właśnie wyjazd zgłosiło się oprócz mnie 4 osoby, dokładnie tyle, ile trzeba było. Mieliśmy więc pewność, że wszyscy pojedziemy. Potem rozpoczęły się przygotowania do wymiany w Hiszpanii, w międzyczasie braliśmy udział w zajęciach filmowych na temat inności, bycia obcym, które prowadził p. Mariusz Widawski. Seria obejrzanych przez nas filmów pozwoliła na poszerzenie naszej wiedzy na temat innych kultur, religii i poglądów. Braliśmy także udział

w kilku wycieczkach tematycznych, m.in. do Muzeum Etnograficznego w Tarnowie, gdzie zapoznaliśmy się z historią Romów, żyjących na naszym terenie. Po wyjeździe naszych koleżanek do Hiszpanii reszta grupy projektowej była ciekawa tego, co właśnie dzieje się we Fuengiroli, mieście, gdzie znajduje się nasza partnerska szkoła. Codzienne relacje potęgowały naszą niecierpliwość na kolejne wymiany. Potem kolejna grupa udała się do Francji, co oznaczało, że potem kolej na nas. W końcu nadszedł 24 września – dzień odjazdu. Dla kilkorga z nas pierwszy lot samolotem, po kilku godzinach byliśmy już w Azji – dla nas kompletny szok kulturowy. Sama wymiana była już wielokrotnie opisywana, więc nie ma sensu się powtarzać. Teraz, kiedy nadszedł czas podsumowań, chciałbym wyrazić wdzięczność swoją i wszystkich innych uczestników wymiany wobec tych, bez których nie miała by ona miejsca, a więc: koordynator projektu, p. Lucynie Ryndak, p. Anecie Szupińskiej, p. Katarzynie Armatys-Kawalerskiej, innym nauczycielkom biorącym udział  w wyjazdach, a w sposób szczególny naszym rodzicom, którzy podjęli wszelkie trudy przygotowania nas do wymian oraz przyjęcia naszych wymienników.

Minione dwa lata to czas poznawania innych, a w tym kontekście także nas samych. Dzisiaj inaczej patrzę na świat niż na początku projektu. Nauczyłem się wielu praktycznych rzeczy, podszkoliłem swoją znajomość języka angielskiego, jednocześnie mogąc wreszcie wykazać się jego zastosowaniem w życiu. Mogłem także poznać podstawy języków naszych partnerów, porozmawiać z nimi o ich sposobie patrzenia na świat. Uświadomiło mi to, że istnieją pewne uniwersalne wartości, na które wcześniej nie zwracałem uwagi. Wymiana to oczywiście wyjazd do nieznanego mi wcześniej kraju, ale także poznanie wielu nowych ludzi, historii Turcji, kultury muzułmańskiej i mentalności bliskowschodniej. Oczywiście nie obyło się bez problemów i potknięć, ale to one wzmacniają smak całego wysiłku. Praca w grupie międzynarodowej dała nam wiele radości, ale i pomogła w takiej pracy na co dzień w szkole. Dzisiaj część grupy projektowej kończy edukację w liceum, część pozostanie jeszcze w naszej szkole, jednak nie będziemy mogli, jako przyszłoroczni maturzyści, brać udziału w podobnych przedsięwzięciach, które miejmy nadzieję będą organizowane. Dziś chciałbym zaapelować do młodszych kolegów i koleżanek, aby brali udział w takich projektach, jeżeli tylko będą miały miejsce. Nie gwarantuję, że będzie łatwo, jednak po latach zobaczycie, że było warto. Mam nadzieję, że doświadczenia z Erasmusa pomogą nam w dorosłym życiu, a na pewno na zawsze zapamiętamy te wspaniałe chwile.